Dzień z bajką – Bajka o Osiołku widziana oczami Aleksandra Fredry

Osiołkowi w żłoby dano

rysował: Paweł Kaliński

Osiołkowi w żłoby dano,
W jeden owies, w drugi siano.
Uchem strzyże, głową kręci.
I to pachnie, i to nęci.
Od któregoż teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda —
Chwyci siano, owsa szkoda.
Chwyci owies, żal mu siana.
I tak stoi aż do rana,
A od rana do wieczora;
Aż nareszcie przyszła pora,
Że oślina pośród jadła —
Z głodu padła.

13 thoughts on “Dzień z bajką – Bajka o Osiołku widziana oczami Aleksandra Fredry

  1. Ciekawe, jak osiołek zachowałby się w supermarkecie – albo co zrobił po maturze;)

    A swoją drogą, to według mnie problemem w tym wypadku znów okazał się brak pieniędzy – gdyby tylko miał przy sobie monetę…;)

  2. Kluczowy wyraz to „dano”
    Gdyby osioł musiał sobie sam skołować jadło to by nie miał czasu zastanawiać się co jeść. Bo to przecie trzeba poszukać czegoś, lub co gorsza zapracować na to. A wtedy jakoś czasu mniej i o głupotach się nie myśli.
    A tu proszę – spokój, cisza, błogostan i 2 pełne żłoby. Niby zwykły owies i siano ale ktoś się zatroszczył i samemu nie trza kombinować. No i padł bidak jak wszystko co socjalistyczne…

  3. Nie tylko dano. Na dodatek najwyraźniej nie był głodny tylko łakomy. Gdyby był głodny zjadłby cokolwiek, bez grymaszenia. A jemu się chciało „podjeść smacznie”.

    Myślał o tym, czego by chciał, a nie o tym, czego mu faktycznie potrzeba.

      1. Wyznawca Maslowa powiedziałby, że to efekt rezygnacji z zaspokojenia potrzeb pierwszego rzędu na rzecz potrzeb wyższego rzędu ;)

  4. Przyszły mi jeszcze do głowy dwie dość przewrotne pointy do bajki:

    1. pewne decyzje lepiej podjąć od razu

    2. nie zawsze dobrze jest mieć wybór (?!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *