Powrót błogosławieństwa lenistwa

Płaca minimalna to określona przez prawo wysokość wynagrodzenia, poniżej której pracownik zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy nie może być opłacany. W Polsce poziom minimalnego wynagrodzenia ustalany jest od 1956 roku.

Powinniśmy być wdzięczni Adamowi:
odebrał nam błogosławieństwo lenistwa i dał w zamian przekleństwo ciężkiej pracy.

Mark Twain

    Od nowego roku minimalne wynagrodzenie wynosi 1500 zł brutto, czyli zostało podwyższone o 114 zł. Minimalna pensja na poziomie 1500 zł to  zdaniem niektórych, stanowczo za mało. Na przykład SLD złożył projekt ustawy, który zakładał podniesienie płacy minimalnej do połowy średniego wynagrodzenia (od nowego roku wynosi ono w granicach 40 proc. średniego wynagrodzenia). Z kolei związkowcy z „Solidarności” proponowali podniesienie płacy minimalnej do wysokości 1 596 zł.
     Po odprowadzeniu wszystkich składek pracownik otrzyma 1111,86 zł. Przyjęty wzrost płacy minimalnej o 8,2% ponad dwukrotnie przewyższa obecny poziom inflacji.

      Najbardziej interesujące są pobudki określonego działania naszej władzy.
W kwestii skutków podwyższenia płacy minimalnej nasi decydenci są  dobrze przeszkoleni i przeszli stosowną praktykę.

      01 września 2003 r. obniżono w Polsce płacę minimalną dla więźniów do połowy stawki, która obowiązuje w całej gospodarce. Efekty nie kazały długo na siebie czekać.
Liczba zatrudnionych więźniów wzrosła  przez 5 lat, prawie o 100 proc. (z 13 975 w 2002 r. do 27 937 w 2007 r.).

     Fakt odmienności płacy minimalnej więźniów od pozostałych pracowników zrodził skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

    W momencie kiedy w 2010 r. sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego przedstawiciele rządu argumentowali, by nie podwyższać płacy minimalnej dla skazanych, ponieważ jej obniżenie spowodowało wzrost zatrudnienia.

   Ostatecznie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że różnicowanie płacy minimalnej jest niezgodne z konstytucją. Sędziowie uznali, że złamano zasadę równości i godnego traktowania, a także samą konstytucję. W niej to bowiem jest zapis o płacy minimalnej, który dotyczy wszystkich grup społecznych.
Efektem tego jest fakt, że od 10 marca 2011 roku więźniowie będą musieli otrzymywać wynagrodzenie w wysokości co najmniej płacy minimalnej.
Będzie wiec kolejna, przejrzysta lekcja makroekonomii dla naszych rządzących.
    Oczywiście my wynik tej lekcji znamy. W praktyce okaże się, że ilość więźniów znacząco zmaleje. Zgodnie z teorią płaca minimalna jest swoistym zakazem podejmowania pracy na określonych stanowiskach, bądź dla określony osób, których efekty pracy są niższe niż wysokość płacy minimalnej. Co z tego, że pracownik chciałby podjąć pracę za kwotę niższą od minimalnej, skoro prawo tego zabrania, a wysokość płacy minimalnej doprowadza, do sytuacji, w której produkt pracy jest mniej wart niż koszt włożonej w niego pracy. Taki pracownik przechodzi na garnuszek społeczeństwa i ciągnie go da dna zamiast tworzyć razem z pozostałymi PKB. Skutki płacy minimalnej są tym bardziej dotkliwe im wyższa jest jej wysokość w stosunku do średniej płacy.  Nasz rząd dba, żeby coraz wiecej z nas mogło zaimować się wyłącznie leniuchowaniem
Ale o tym, potem.

Uwaga. Oczekuję na wpisy do „Dnia otwartego bloga” i propozycje bajek do „Dnia z bajką”.

18 thoughts on “Powrót błogosławieństwa lenistwa

  1. Ja jednak tego nie rozumiem. Rząd doskonale wie, że płaca minimalna i podniesienie wysokości składek oraz podatków doprowadzić musi do wzrostu bezrobocia i zmniejszenia wpływów do budżetu… to po co oni to robią, skoro walczą o przetrwanie? Czy może już są szykowane jakieś zmiany?

    1. Przecież to oczywiście, że rząd wie co robi. Tzn. robi tak, aby wszyscy byli wdzięczni, że jest i jak by to strasznie było gdyby go nie było. A musi coś robic i pokazywac jak to dzięki rządzącym gospodarka kwitnie lub mogłaby kwitnąć gdyby pozwolono im na więcej. To coś jak rak, tyle, że mówi, ze zrobi nam dobrze. Przecież mają interes w tym, aby regulować, kontrolować itd., bo bez tego nie byłoby tych ciepłych posadek dla nich i dla biurokracji, która obsługuje i kontroluje zdezorientowanych tubylców.

      To tak jak z podatkami. Wielki ekonomista francuski J.B. Say mówił, że nie ma dobrych podatków, tylko sa mniej lub bardziej złe. Prof. Rothbard wprost mowił, że to kradzież! A rząd przez panstwowe szkoly uczy nasze dzieci, że podateki to obowiązek i dobry uczynek, kazdego przyzwoitego obywatela. Podatki trzeba płacić mówią – to rozumiem (nie popieram, ale rozumiem), ale że wciskają kit, że to dobrze to już bzdura (klamstwo). Szwedzi też mówią zbiorowo, że podatki tak są ważne i trzeba je płacić, ale o tym, że oszustwa podatkowe to ich chleb powszedni to sza.. A niby Polacy to lepsi? Wszyscy wiedzą, ze podatki są złe. Nikt chyba ich nie lubi – no może oprócz tych co znich żyja. Tak samo jest z płacą minimalna i innymi regulacjami, ktore funduje nam nasza kochana władzuchna.

      1. To rozumiem. I jestem przekonany, że Rząd rozumie to również. No i w tym miejscu następuje u mnie dysonans poznawczy.
        Skoro wszyscy wiedzą, iż jest źle i wszyscy wiedzą, że podnoszenie podatków pogarsza sytuację i przyspiesza krach, to dlaczego Rząd wciąż się trzyma tej drogi? Kto i jak skorzysta na bankructwie Polski? Jak Rząd zabezpiecza się przed ewentualnymi rozruchami? Jak instytucje finansowe i ośrodki władzy zadbały o własne interesy?

  2. Płaca minimalna jest pomysłem bardzo złym, niemniej posiada pewną grupę ludzi korzystających na wzroście zarobków.
    Spójrzmy na ostatnie próby ujednolicenia kosztów pracy w UE. Największym zwolennikiem tej inicjatywy są Niemcy i Francja – kraje o bardzo wysokim poziomie życia i równie wysokiej stawce minimalnej.
    Niestety z powodu ich wysokiego poziomu zarobków Niemcy i Francja długo czekają na jakieś oznaki faktycznego wzrostu gospodarczego porównywanego do krajów rozwijających się. Nowi inwestorzy omijają te kraje szerokim łukiem z powodu kosztów pracy.

    Ujednolicenie kosztów pracy w Europie spowodowałoby jednak odebranie zysków z inwestycji krajom biedniejszym. Niemcy mogłyby powiedzieć inwestorowi – „koszty pracy są takie same jak w Polsce, ale u nas są lepsze drogi, większy rynek wewnętrzny, tańsza energia elektryczna – po co interesować się Polską? Co oni mogą wam zaoferować, czego my nie mamy?”
    Tak więc możemy zauważyć, że na wzroście płacy minimalnej tracą najbiedniejsi – ponieważ niższa cena za usługi to jedyna broń jaką mogą walczyć z „bogatszym i lepiej opłacanym fachowcem”.

    Jako przykład podałem relacje między państwami, podobnie jednak działa to wszystko na mniejszą skalę.
    Polska po podniesieniu płacy minimalnej przyciągnie większą liczbę inwestorów do Warszawy kosztem regionów biedniejszych – które rozwijały się dzięki oferowaniu tańszej siły roboczej (ale posiadały niedobory w innych segmentach). Bezrobocie więc na obrzeżach kraju będzie rosło, a w stolicy znajdą się osoby, które na tym zaczną na przyciąganiu inwestorów zarabiać.
    Podobnie w skali mikro – na podwyżce płacy minimalnej zarobi fachowiec któremu niełatwo było znaleźć pracę, ponieważ wielu gorzej wykwalifikowanych oferowało swoje usługo o wiele taniej od „fachowca”. Kiedy jednak płaca wzrośnie – pracodawca być może zwolni mniej wykwalifikowanych pracowników a zatrudni naszego „specjalistę”.

    Najgorsze w tym wszystkim jest przeświadczenie, że wzrost płacy minimalnej pomaga najbiedniejszym – a tak naprawdę to wbija im nóż w plecy.

    1. Był kiedyś taki śląski kabaret, nie pamiętam jak się nazywał, który w jednym ze skeczy nawoływał:
      „Ludzie! Wy tam lepiej nic nie róbta! Bo se jeszcze który z was krzywdę zrobi!” :)

      Bogsok, wystarczy zrobić pospolite ruszenie, żeby ustalić minimalną wysokość zasiłku na tym poziomie. Chociaż wtedy też się trzeba nieźle nakombinować, żeby wykazać, że „się należy”

      A tak serio – dobrze zainwestować :)

  3. Odezwa internetowa do kierowców , do uczestniczenia w proteście przeciwko wysokim cenom benzyny Kierowcy, 28 stycznia będziemy organizować protest przeciwko wysokim cenom paliw w Polsce. Dnia 28 stycznia chcemy zablokować Autostradę A4 na odcinku Opole – Wrocław oraz autostradową obwodnicę Wrocławia. Protest będzie polegał na poruszaniu się autostradą prędkością 40 km/h. Chcemy to zrobić medialnie i ostrzec rząd, że jeżeli nie zainteresuje się problemem to zablokujemy autostrady podczas Euro 2012. Zbiórka kierowców 28 stycznia 2012 godz. 12:00 na obwodnicy Brzegu (koło zajazdu Rybiorz – stacji Bliska) Do akcji dołączyli się: Warszawa: 23.01.2012r o godzina 15.45. Ruszamy z pod parkingu na ulicy Smolnej w Warszawie. Trasa będzie przebiegać ulicami przy ważniejszych urzedach: Belwederska, Smolna, Wiejska itp. kontakt: 511-185-044 Tomasz Rudzki Kraków: Blokowana będzie droga krajowa nr 7 Zbiórka 28.01 godz 12:00 Stacja BP przy ul. 29 listopada (przy wylocie w stronę Warszawy) Organizator Dariusz Piwowarczyk 509-893-858 Nowy Sącz: Blokowanie Gorzków od Białego Klasztoru do Reala Zbiórka – 28.01 godz 12:00 Nowy Sącz JOJO na wprost MC DONALD Bielsko Biała: Blokowana będzie droga szybkiego ruchu. Zbiórka -28.01 godz 12:00 Bielsko Biała Parking Auchan, obok przystanku autobusowego Organizator – Sylwester Gorząd 514-951-115 Busko Zdrój: Blokowana będzie droga krajowa nr 73 Zbiórka – Busko Zdrój 28.01.2012 godz 12:00 Stacja BP przy wylocie na Kielce Organizator – Albert 506-692-843 Tarnów: Blokowana będzie Droga Krajowa numer 4 na odcinku Tarnów -Wojnicz . Protest będzie polegał na poruszaniu się drogą z prędkością 30 km/h. Zbiórka kierowców 28 stycznia 2012 godz. 12:00 przy Galerii Tarnovia Organizator protestu w Tarnowie — portal —radlow.cba.pl Radom: Blokowana będzie droga Radom – Tarczyn Zbiórka kierowców 28.01 godz 12:00 przed kościołem we Wsoli (pomiędzy Wielogórą a Jedlińskiem) Jeżeli zechcesz zorganizować tego dnia protest w swoim mieście daj znać: tel 886-33-07-33 lub yasiu@forumbrzeg.pl

    1. Mam nadzieję, że Pan Krzysztof nie ma nic przeciwko, że pozwoliłem sobie wkleić tą odezwę do ludu pracującego miast i wsi. W końcu to w słusznym celu.
      Zapraszam wszystkich, ja akurat z Wrocławia, na pewno będę.

      Pozdrawiam

  4. …a czy przypadkiem nie zrodzi to pozwów zbiorowych wśród społeczności więziennej? W końcu od 2003 roku pobierali wynagrodzenie o połowę mniejsze niż gwarantuje im to konstytucja! A przecież jeśli ktoś popełnił przestępstwo tylko po to, żeby legalnie pracować, może czuć się oszukany :) Oszukany z odsetkami…
    …ale pewnie kara spadnie na przedsiębiorców nielegalnie wypłacających niższe wynagrodzenia :)

  5. Panie Krzysztofie, co do płacy minimalnej:
    Średniej wielkości miasto wojewódzkie, źródło przychodu – CAŁY etat na państwowym… Wszyscy pozaukładowi i szeregowi , zapewniam WSZYSCY – zarabiają minimalkę.
    Na zakładane 1500 składa się wysługa lat + „coś tam coś”, aby te 1500 wyszło. Jeżeli wspomniał pan o poziomie inflacji (podejrzewam, że r/r), to powiem, że zainteresowane osoba minimalkę dostają od wielu lat…
    A i to jest fart, bo w średniej wielkości mieście wojewódzkim na literę B. najczęstsza praca to pilnowanie obiektów (legal), bądź pilnowanie dzieci (nielegal). I nawet trudno napisać, że Biedronki są dla ubogich, bo ich tam zwyczajnie (ani nikogo innego) nie ma :-)

    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *