Dzień wspomnień – to były piekne dni – plakat (część III)


Dzisiejszy plakat jest niezwykle aktualny. Przedstawia on przeciwników prywatyzacji. Na ich twarzach rysuje się zdecydowanie.  Jednakże osobiście odnoszę wrażenie, że swoją decyzje o obronnie przed prywatyzacją podjęli pochopnie. Można sprzedać fabryki  i kopalnie kapitalistom a ziemie obszarnikom a potem im zabrać. No nie siłą. Mam demokracje. Obszarnicy i kapitaliści też mogą głosować. zadecyduje większość. To są prawa demokracji.

Uwaga. Moi Drodzy Blogowicze (dotyczy to również blogowiczek – w tym Pani Joanny). Otrzymujecie pierwszą żółtą kartkę za brak aktywności w przygotowaniu wpisów na dzień wolnego bloga. Jeżeli nie weźmiecie się do roboty to inicjatywa ta może upaść. Moim zdaniem, byłoby szkoda.

11 thoughts on “Dzień wspomnień – to były piekne dni – plakat (część III)

  1. Chyba wszyscy są zajęci rozliczaniem kwartału :( Ile można mieć żółtych kartek :) ?

  2. Szanowny Pan KK od razu straszy wprowadzeniem kartek… Lato jest! Wakacje! A pan się domaga, aktywności internetowej. Litości trochę. My też chcemy odpocząć.
    A co do obrazka to właśnie JSW weszłą na parkiet więc jakby ten lud pracujący miast i wsi…. nie był aż tak przeciwny prywatyzacji. Trzeba tylko dobrze zaplacic.

      1. Ja jej nie napiszę, ale chętnie przeczytam! Czy Pan Krzysztof uwzględni w swoim harmonogramie czas na napisanie czegoś ciekawego poza-blogowego?

  3. „Moim zdaniem, byłoby szkoda.” – będziemy bronić jak na plakacie tyle, że w dobrej sprawie = ze zdwojoną siłą

  4. Odnoszę wrażenie, że przeciwnicy prywatyzacji (nie mówię o krzykaczach) są raczej przeciwni formie tej prywatyzacji poprzez korupcję (oddawanie narodowego dobra za półdarmo) oraz korporacjonizmowi – przejmowaniu głownych strategicznych przedsiębiorstw przez międzynarodowy wielki biznes (nie zawsze prywatny. Ja nie wiem czy to dobrze czy źle. Chyba zależy co się prywatyzuje?

    1. Kwestia oddawania za półdarmo prywatyzowanych przedsiębiorstw jest dyskusyjna ze wzgledu na sposób określania jego ceny. Przyjmując, że cena przedsiębiorstwa jest zalezna od wielkości realizowanego zysku, to do wiekszości przedsiębiorstw, oddając je w niepaństwowe ręce, musielibyśmy nabywcy dopłacać. Jeżeli chodzi o mnie, to ja wole żeby ktoś inny dopłaca, a nie polscy podatnicy. Należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy państwo powinno robić to, co inni też mogą robić i to na pewno nie gorzej. Jeżeli uznamy, że państwo powinno być tylko tam gdzie jest nieodzowne, to każde inna jego aktywność przynosząca straty jest nieuzasadnioną formą okradania obywateli.

      1. Panie Krzysiu a jak Pana zdaniem powinno się zrobić?

        1 sprzedać nierentowne przedsiębiorstwo za powiedzmy 100 000

        2 ogłosić upadłość i sprzedać majątek firmy za 500 000

        Zresztą o czym my gadamy? Firmy celowo były źle zarządzane po to by za bezcen można było je opylić z góry wiadomo komu. Jak firma dobrze prosperowała to były naciski żeby padła.

  5. Normalnie, żeby coś komuś dać, trzeba to najpierw mieć…

    Swoją drogą nawet w najczarniejszym (najczerwieńszym???) scenariuszu zawsze znajdzie się jakiś sposób, żeby – dla zwykłej higieny – nie dać bohaterom plakatu… satysfakcji ;)

Comments are closed.