Dzień wolnego bloga – Prawica, Lewica ?? Ja wybieram zdrowy rozsądek.

 

Bywają fałsze, które tak dobrze udają prawdę,
iż trudno nie dać się im oszukać”

 François de La Rochefoucauld

   Ironią losu jest chyba fakt, że w Naszym Kraju prawdziwe wolnorynkowe reformy wprowadził rząd komunistyczno-socjalistyczny pod szyldem PZPR.

   Ironią losu jest chyba fakt, że w Naszym Kraju prawdziwe wolnorynkowe reformy wprowadził rząd komunistyczno-socjalistyczny pod szyldem PZPR.
Nie mylić skrótu według Pana Pawła Cybulski ego -Polski Związek Platformy Obywatelskiej. Mówię oczywiście o reformie Rządu M. Rakowskiego ,a dokładnie o reformie Wilczka.
  
Żeby było ciekawiej to inny ,trochę później ,przedstawiciel byłej PZPR wprowadził coś na kształt podatku liniowego dla firm -Pan Leszek Miler.
Nie chce się wdawać w spory o definicje Prawicy ,Lewicy ,ale między obydwoma tymi rządami ,Premierem był min. Pan Jan Olszewski (chyba Prawica ?) ,który oprócz zahamowania prywatyzacji wprowadził koncesje na handel paliwami.
   Podaje te trzy przykłady nie dlatego żeby rozpocząć dysputę i wyliczanie w kolejnych postach na forum zasług lub klap kolejnych premierów ,ministrów ,posłów ,ale tylko po to ,żeby uświadomić ,że dzisiejsza prawica ,lewica to tylko semantyczne twory osób które pchają się do koryta.

   Jest takie bardzo mądre przysłowie ludowe „ Jak
nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze” i jeszcze mądrzejsza druga część „ a jak nie chodzi o pieniądze to chodzi o władzę”.
   I właśnie tutaj chyba dotykamy sedna sprawy. Bardzo bym sobie życzył ,żeby na czele jakieś nowej ,starej partii stanął na czele ktoś kto osiągnął sukces finansowy przez duże S i F.
Taki ktoś kto nie będzie skamlał ,że nie może się przebić w telewizji tylko kupi lub stworzy nowy(e) kanał (y).
Taki ktoś kto swoje <wieczne>( Sofizmat) porażki ,nie będzie tłumaczyć Masonami ,służbami specjalnymi czy innym UFO.
Ogół społeczeństwa jeżeli chodzi o ICH własne pieniądze nie są z natury „lewicowcami „ są do bólu pragmatyczni i konserwatywni ,a że od czasu komuny słyszą ,żeby nie kraść bo rząd nie znosi konkurencji to tak traktują swoje Państwo.
W każdym programie publicystycznym „prawicowi ,lewicowi „ politycy wrzeszczą , o aferach ,przekrętach i korupcji ! Najlepsza oglądalność programów jest wówczas gdy jedna strona musi się tłumaczyć ,za swoich Mirków ,Ryśków i Zbyszków.
Dlaczego Mirki i spółka są w ławach poselskich ? Oczywiście dla kasy. Z takim podejściem w normalnym biznesie łatwo popłynęli by rwącym nurtem do rynsztoka.
Jeżeli prowadzicie Państwo swoje firmy czy zaufalibyście i świadomie robiliście interesy z kimś kto za plecami perfidnie kogoś okrada ? Niektórzy pewnie odpowiedzą ,że zależy od sumy zysku. Do czasu będzie ten zysk ,a doświadczeniem Was prędzej czy później powalą.
Dlatego , a jest to oczywiście moje subiektywne spostrzeżenie , każdy gołodupiec „prawy, lewy” w myśl piramidy Abrahama Maslowa będzie realizował swoje dwie dolne fazy potrzeb.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb

Dla każdego zdrowego i normalnego faceta (Panie przepraszam za pominięcie )chyba pierwszym i głównym celem jest zapewnienie sobie i swojej rodzinie jako takiej stabilizacji.
Dopiero w ostatnim etapie gdy już się ma zapewniony byt na długie pokolenia chce się czegoś więcej.
Chce się Władzy !!
Proszę porozglądać się wokół siebie i przyjrzeć się ludziom sukcesu. Czy oni mają lewackie poglądy? Czy dochodząc do tego co mają nie opierali się na poszanowaniu własności ,autorytetach i tradycji?
Dlaczego tacy ludzie nie garną się do polityki ,tej lokalnej najbliżej siebie?
Pewnie jest w tym część prawdy co napisał Pan Paweł Cybulski „Dlatego trudno nam „oddać” przewodnictwo – chcemy być najlepsi” .
Oczywiście bez ambicji i rywalizacji do tego by nie doszli co mają. Ciężko się jest dzielić z kimś przywództwem ,ale prawdziwych autorytetów chętnie słuchają i podziwiają.
I tutaj chyba mamy prawdziwy kryzys nurtów prawicowych.
(Zaznaczam ,ze dalej są to tylko moje subiektywne spostrzeżenia .Daleki jestem ,żeby kogoś obrazić )

   Oglądając relację z Kongresu Nowej Prawicy jawił mi się obraz nie ludzi sukcesu ,a zdołowanych wiecznych malkontentów.
Obym się mylił ,ale podejrzewam ,że kilka tygodni przed wyborami ta grupa strasznie się ze sobą pożre o numery na listach i potencjalne przyszłe apanaże znienawidzonej przez nich demokracji.
   Czym wytłumaczyć fenomen ,ze jeden z liderów Nowej Prawicy krytykując mistyczne koryto zarabia jako publicysta całkiem spore pieniądze właśnie na tymże korycie .Oczywiście pośrednio ,ale jednak.
Przegrywa, pomimo bratania się z każdym, każde wybory pośrednie, bezpośrednie.
W Stanach o takich osobach mówi się „Loser” i jakoś zwalanie na wyżej wspomniane mistyczne siły mnie nie przekonuje. Wręcz przeciwnie -czuję niesmak.
Nie oddam swojego głosu na kogoś ,który działa i zachowuje się irracjonalnie.
Bo jak będąc legalistą obalić znienawidzoną demokrację?
Widzę tylko jeden sposób. Poprzez zmianę konstytucji i wraz z nią ustroju.Jak to można przeprowadzić ??? Tak ,tak ….poprzez głosowanie, poprzez DEMOKRACJE!
Pozostańmy jeszcze przez chwilę w tych oparach absurdu.
Co dalej? Musimy mieć Króla ,Wodza ,Cesarza.
Skąd go wytrzasnąć . Może poprzez wylosowanie kogoś z obywateli. Tylko co z argumentem ,że demokracja się nie sprawdziła bo większość społeczeństwa to co najmniej idioci?
Jeżeli tak jest to biorąc pod uwagę rachunek prawdopodobieństwa przyszły Król będzie idiotą.
Może poprzez licytację? Kto da więcej?
Bylibyśmy pierwszym krajem w Europie kupionym przez inny kraj.
Czyli zostaje nam co? -Referendum i znowu DEMOKRACJA !!!.
Wracamy na ziemie. Żebym również nie wyszedł na malkontenta i wiecznego pesymistę.
Napisze kilka zdań jak ja widzę nową ,przyszłą „prawicę”
Prowadzę firmę (nie tylko) i oczywiście przeszkadzają mi bardzo wysokie daniny na rzecz Państwa, ale chyba największą trudność widzę w wiecznie zmieniających się przepisach. Co chwila jestem zaskakiwany nowymi kretyńskimi pomysłami i interpretacjami.
Z optymalizacją podatków można sobie świetnie poradzić ,ale mając pewność stabilności przepisów. Jeżeli inwestuję to chce wiedzieć o stawkach np. Vatu dzisiaj i za 5 lat.
O sposobie wpłat i wypłat ZUS itp…
Bardzo podobał mi się pomysł dawnego UPR u (piszę z pamięci wiec mogę coś pomylić ) o wejściu ustaw życie po 9 latach od uchwalenia lub większością 3/5?? Czy jakoś tak.
Może 9 lat to przesada ,ale okres kadencyjności parlamentu i np. każda ustawa musiałaby być ratyfikowana przez następny parlament lub w nagłych przypadkach większością 3/5 głosów obu izb.
Oprócz nagłych przypadków (wojny, kataklizmu, pandemii ) zabronić pod wszelakimi postaciami zadłużenia się budżetu Państwa.
Proszę teraz zestawić te dwie zmienne: Zero nowych długów i koniec z nowym rozdawnictwem.
Po jednej kadencji sejmu okaże się ,ze mamy dość sporą coroczną nadwyżkę budżetową.
Podejrzewam ,że w takiej sytuacji nawet „lewicowe” partie mogą pokusić się o obniżkę podatków .Działa na wyborców ,jest szansa na wybór w następnej kadencji.
A gdyby się nie udało. Partie zwycięskie z prawej strony obniżki podatków na pewno klepną.
Niższe podatki ,gospodarka znowu przyśpiesza ,społeczeństwo staje się coraz bogatsze.
Oczywiście może być też scenariusz, że lewica nadwyżki rozda ,ale rozda nadwyżki nie pożyczy na poczet długów naszych dzieci!
Mała subtelna różnica ,ale jaki wpływ na przyszłość.
Bo czymże jak nie podatkiem przyszłych pokoleń jest narastający dług publiczny.
W tym czasie bardzo szybko rośnie klasa średnia ,która w kwestii pieniędzy –swoich pieniędzy jest bardzo konserwatywna.
3-4 kadencje sejmu .Trochę ponad dekadę i bez żadnej rewolucji mamy dość poukładane społeczeństwo.
Wtedy można pomału porządkować kwestie światopoglądowe i gospodarkę.
Może ktoś uzna, że 8-16 lat to zbyt długo by czekać.
Ciężko odeprzeć zarzut ,który odnosi się do czegoś względnego -czyli czasu.
Ale podejmując teraz nieprzygotowane działania na pewno spotka się to wcześniej czy później z reakcją tej socjalnej strony.
Obniżając lub likwidując podatki dzisiaj to jutro będą wprowadzone podatki wyższe i powszechniejsze.
AWS wprowadził kasy chorych ,a SLD wywróciło reformę do góry nogami i mamy NFZ.
Dlatego proponuję tym Panom z Prawej strony ,żeby porzucić kwestie światopoglądowe ,religijne i dogadać się z „bandą czworga” w kwestii dwóch wymienionych spraw
zrównoważonego i zadaniowego budżetu
-odroczenia (utrudnienia) nowych ustaw.
Bez telewizji, na złość Masonom,Gejom ,Marsjanom jutro stworzymy prawdziwą klasę średnią.

                                                                                                                                                                                    Andrzej z Mikołowa

41 thoughts on “Dzień wolnego bloga – Prawica, Lewica ?? Ja wybieram zdrowy rozsądek.

    1. Dróg do celu jest zawsze wiele, ale jeśli zdefiniuje Pan kryteria, to tą optymalną (najlepszą) jest zawsze tylko jedna.

  1. Chyba zostałem przywołany. Rozumiem o czym Pan pisze.
    Ja jednak widzę to trochę inaczej. Nie wydaje mi się, żeby Nowa Prawica była tzw. „loserem”. Jednak propaganda medialna robi swoje.
    Owszem, dużo ludzi ma poglądy prawicowe – szczególnie jeśli chodzi o przedsiębiorców, ale część z nich już dawno przestała interesować się polityką z różnych przyczyn i nie uczestniczy w wyborach. Tak zgodzę się, że demokracja jest drogą, ale jest duża część ludzi, która się z nami zgadza, a nie głosuje – czasem z braku czasu!

    Głosują ludzie, którzy czasami zupełnie nie interesują się polityką, tym jak ona działa. Często emeryci, którzy chcą wdzieć Polskę socjalną, a nie taką jak dawniej – przedwojenną, kapitalistyczną. Ci ludzie głosują bo nie mają co robić, robią to z nudy. Gdy pracującym ludziom już czasami odechciewa się wszystkiego – szczególnie przedsiębiorcom. Często nawet nie wiedzą kto startuje, bo widzą tych samych w szkiełku posłów od lat…
    Owszem, również wydaje mi się, że samotnie nic się nie osiągnie ani w życiu, a tym bardziej w polityce. Żeby jednak powalczyć o próbę kompromisu – nie wszystko od razu, małymi kroczkami, trzeba na tym ringu stanąć (czyt. w parlamencie). Wtedy można myśleć o tym kogo wesprzeć w zamian za np. obniżkę podatków czy inną uchwałę.
    Co do zmian częstych w przepisach to akurat taka jest natura demokracji. Częste zmiany rządu, wielu rządzących to wiele pomysłów – a tu z definicji rządzi lud.

      1. obejrzalam fragment i widze ze panu tomczykowi- czy jak mu tam- najbardziej zalezalo na wygraniu wyborow i dopchanie sie do koryta bylo dla niego najwazniejsze a nie ideologia kapitalistyczna…

      2. Panie Andrzeju. Nie wiem na ile opiera Pan sąd o Panu Januszu na informacjach, a na ile na komentarzach osób mu nieżyczliwych. Znam Pana Janusza osobiście, bywamy u siebie na uroczystościach rodzinnych. Oczywiście nie znam wszystkich szczegółów życia rodzinnego i jego pracy zawodowej jednakże na podstawie szerokiej wiedzy o nim, jego Rodzinie, wartościach, którym jest wierny, chcąc być obiektywny muszę mu wystawić najwyższą ocenę.
        W kilku słowach przybliżę Panu jego sylwetkę. Ojciec wielodzietnej Rodziny. Dzieci wykształcone i na wysokim poziomie kultury osobistej. Żona zajmuje się domem i pomaga mu w pracy partyjnej i wydawniczej. Zawodowo nie pracuje. Taki model Rodziny propaguje on od zawsze. Jest w wieku emerytalnym. Świadczeń od państwa nie pobiera. Uważa, że skoro jest przeciwnikiem obecnego porządku prawnego, to byłoby żenujące gdyby wyciągał rękę po pieniądze do państwa. Utrzymuje się z publicystyki i pisarstwa. Jest mistrzem krótkiej formy. Ma duże wydatki związane z działalnością polityczną. Finansuje je pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży majątku przodków.
        Absolwent liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie, student Wydziału Matematyki (5 lat) i (równolegle) Wydziału Filozofii (magisterium) Uniwersytetu Warszawskiego, w 1965 r. aresztowany (List 34), następnie de facto zawieszony, studiował w tym czasie psychologię, prawo i socjologię, w 1968 r. powtórnie aresztowany i relegowany z uczelni, odzyskawszy dzieki temu papiery zdał jako ekstern egzamin magisterski z filozofii. Uczestnik seminarium Teorii Podejmowania Decyzji profesora Klemensa Szaniawskiego, Przewodniczący sekcji Socjocybernetyki w Polskim Towarzystwie Cybernetycznym. Członek wielu towarzystw PTE, TNOiK, PTCyb i inn. Wykładał Teorię Podejmowania Decyzji w Wyższej Szkole Gospodarowania Nieruchomościami.
        do tego trzeba dodać, ze jest jednym z najlepszych, w historii Polski brydżystów i szachistów.
        Zadziwiająca jest jego konsekwencja i stałość poglądów. Wielka zdolność przewidywania wydarzeń politycznych i gospodarczych. Działa politycznie od bardzo dawna. Z zasady wie, że sukcesu odnieść nie może. Pieniędzy z tego nie uzyska tylko traci. Nie wiem czy wskaże mi Pan drugą osobę tak godną szacunku w kręgach politycznych? Moim zdaniem prawie nikt nie dorasta mu nawet do pięt.
        Oczywiscie zaprezentowana przez Pana postać Pana Tomczykiewicza jest godna pożałowania. Taki człowiek nie powinien się golić, bo czynność dokonywana przed lustrem musi wywoływać u niego wielki ból na skutek widzenia samego siebie.

        1. I to mnie Panie Krzysiu martwi :/ Bo czy my razem z nim nie walimy łbem o mur? Po cóż pisać tutaj? Po cóż czytywać blog JKM? I tak nie wygramy.

          Ja bym chciał żeby JKM jednak zdobył się na jakąkolwiek skuteczność. Żeby zechciał dotrzeć do większej liczby ludzi niż tylko te 15%, które są w stanie pojąć o czym on gada. Chciałbym go zobaczyć ponownie w sejmie nawet w opozycji. Ale on jak widać woli pozostawać takim internetowym szołmenem. Liczy się, że jest skuteczny w necie i nic więcej. A tu trza w realu Ojczyznę do ładu doprowadzać :/

          Co gorsza mam świadomość, że JKM swoje lata ma. Następne wybory mogą już być bez niego. Kto przejmie pałeczkę? Obawiam się, że ruch prawicowy rozsypie się wtedy w drobny mak. Jak dla mnie to są poważne problemy i JKM zdaje się ich nie dostrzegać :/

          1. Zeki! Moim zdaniem, najwiekszą szansą na istotny sukces prawicy, to nie zwyciestwo partii prawdziwie prawicowej tylko przymusowe przeistoczenie parii obecnie funkcjonujących hna partię przymusowo prawicowe. chyba to opiszę w blogu. Dwa konieczne warunki. Jak najszybszy wzrost długu publicznego i wrofość PO i PIS, w stopniu uniemożliwiającym dogadanie się o zmianę Konstytucji. Na horyzoncie jest taka złotówka, ktora pełni funkcję kropli Torricellego.

          2. Panie Krzysiu a mógłby Pan rozwinąć tę kroplę? Torricelli badał ciśnienie i takie tam ale o kropli nic nie ma a przynajmniej nic rozsądnego w krótkim czasie nie idzie znaleźć.

          3. Mam nadzieję, że sie nie pomyliłem. Był taki eksperyment. Beczka wypełniona po brzegi wodą i na to spadła jedna kropla wody i pękły obręcze beczki. O tym myślałem.

          4. Ale z tą beczką i kroplą to było doświadczenie Pascala :) zainspirowane pracami Torricellego

            :)

        2. Wiedziałem, że spotka mnie lawina krytyki za mój wpis.
          Oczywiscie nie znam osobiście Pana Korwina Mikke ,ale faktycznie w pewnym miejscu napisalem dosć krytycznie o Nim jako o Polityku.
          Tak ja odbieram, nie jego poglądy ,a działania i czyny.
          Długo można by wymieniać osoby z UPR-u ,które całkowicie pasują do frazy ” byle do koryta” ,a Pan Tomczykiewicz to OBECNIE najjaskrawszy przykład.
          Wcześniej Panu JKM również nie przeszkadzała Platforma Obywatelska.Ba ,nawet wejscie do Unii Europejskiej było „po drodze” do NAFTY.
          Prosze poszukać na YT audycji -wywiadu (bodajze w Polsacie) o koalicji z PO.
          A dobrych kilka lat temu oddałem swój głos na UPR(ten stary niepodzielony) i mógłbym nawet zrozumieć egzotyczno-strategiczne
          koalicje,ale z konsekwencją realizacji.
          Bo czymże jest bratanie sie z „bandą czworga” jak nie podawanie ręki bandycie? Krótka pamięć? Czy raczej robienie sobie jaj z wyborcy ?Czyli mnie.

          1. Panie Andrzeju, niektóre struny wydają lepiej słyszalny dźwięk. Pan szarpnął tą bardzo czułą :)

  2. Ogólnie podoba mi się to co Pan pisze ale mam kilka uwag. Np. ludzie sukcesu (biznesowego) juz od dawna sa w polityce (p. Palikot), lub bardzo blisko polityki i polityków (p. Kulczyk i pewnie połowa pierwszej setki). W dodatku czesc z nich zalozyla stacje telewizyje i przez te media dyktuje polityczne warunki (TVN, Agora…). I mozna, a nawet trzeba sie zastanawiac, czemu ci ludzie, ktorzy przeciez prowadza biznes, popieraja taki a nie inny system i tych ludzi. Przeciez z majatkiem dziewiecio, dziesiecio cyfrowym, mogliby przeprowadzic kazda marketingowa kampanie. Ale nie, oni jednak wola ten system, ktory jest i te szalone przepisy.
    Dlaczego?
    Chyba wlasnie dlatego, ze oni juz ten majatek maja. Im to prawo pasuje, bo zabija praktycznie kazda konkurencje w zarodku. Obecny chaos legislacyjny i wieczny absurd prawa w Polsce niszczy wiekszosc dobrych, świerzych pomyslow. Tylko ci ktorzy juz sa na gorze, nie musza sie martwic o to czy oddadza 30, czy 50% zarobku, bo te pieniadze do nich wroca.
    Tak na koniec jeszcze… zapozyczanie sie rzadu (na konto obywateli), nie zawsze jest takie zle, bo kapital plynacy z zagranicy, ma znacznie nizszy koszt, niz jezeli bylby pozyczany przez samych obywateli (firmy).Panstwo jest lepszym gwarantem, niz najwieksze polskie firmy. Bola tylko pozostale koszty, tego kapitalu (marnotrawstwo, etc.) i brak jakiejkolwiek kontroli i inwestycyjnego myslenia w tym wszystkim.
    Pozdrawiam:)

    1. Sorka ale Palikot do jasnej ciasnej sam się nie dorobił majątku! Teściu biznesy miał a on w to wlazł i teraz wielki przedsiębiorca :/

      Co do tych pozostałych to sry ale kto się dorobił po przewrocie? Aparatczycy, agenci i inne plugastwo. Oni o swoje interesy zadbali jeszcze przed zmianami. Zwykli ludzie ponieśli koszty przemian. I ponoszą. W to jest umoczona cała władza, biznes i co tam jeszcze. Zauważ, że sądy nie są w stanie Jaruzelskiego skazać chociaż WRON działał nielegalnie i wszyscy to wiedzą. Czemu niezawisły sąd daje tak ciała? Zobacz co się dzieje – kilka lat minęło i generał nazywany jest człowiekiem honoru!

      Państwo niech nic nie pożycza. Już my sobie radę bez niego damy :/

      1. No tak. To jest niestety prawda i zdaje sobie z tego sprawe. Tylko, ze wracamy do punktu wyjscia, w ktorym to staramy sie ogolowi przekazac, ze w Polsce rzadi uklad i kolesie sa nie do ruszenia (i dalej przechodzimy do mowienia o tw. Bolku o WSI i grubej kresce). A ogol nie wierzy albo ma to niestety gdzies…

  3. jeszcze krotko moje zdanie na temat demokracji.
    inaczej niz przez glosowanie wybrac sie nie da. nie w tak duzej grupie. tylko zalezy kto glosuje…
    moze trzeba nam kampanii ‚nie wiesz – nie glosuj’ zamiast tych, ktore namawiaja do glosowania w imie ‚panstwa obywatelskiego’. z doswiadczenia, wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi ma ten samozachowawczy instynkt i ucieka przed wyborami, ktorych nie rozumie. tylko wmowiono juz im, ze polityke, gospodarke, ekonomie, itp. musza rozumiec wszyscy…

    1. slyszalam, ze niewazne kto glosuje. wazne kto te glosy liczy…ale lepsza taka metoda niz rewolucja czy dogadywanie sie z „banda czworga”. Pan autor nie wzial pod uwage tego, ze UPR czy Nowa Prawica jest zbyt mala partia dla PO zeby ta w ogole polasila sie na te 3% ich wyborcow. Skonczyloby sie na tym, ze PO wchlonelaby ta partie i ideologia, ktora reprezentuje JKM po prostu przestalaby istniec. bo jak powiedzial niejaki Jezus Chrystus” …gdyz nawet odrobina kwasu zakwasza cale ciasto”. Dlatego wedlug mnie KOrwin bardzo slusznie postepuje nie jednajac sie z tymi swiniami i zlodziejami.

  4. heh a jak się dogadać z bandą czworga? Jak to same nieudaczniki pchające sie do koryta. Co Donek teraz wyprawia? No sorry ale wolę zdechnąć niż sie z takimi małymi osobnikami bez moralnego kręgosłupa dogadywać :/

    Jak dla mnie to poczekać jeszcze trochę i ładny przewrocik przy pomocy strajków im zafundować. Potem związki zawodowe won, liberalizm prawdziwy wprowadzamy powoli, spłacamy długi i załatwione. Albo jest druga opcja zaimportować Orbana :/

  5. Panie Krzysztofie! Jest Pan wielkim człowiekiem! I po części moim „idolem” hasło „ostatnich gryzą psy” wyraża naprawdę wiele, ja mam trochę inne: „Prawo jest jak płot: Żmija prześlizgnie, tygrys przeskoczy a baran będzie stać” Tacy ludzie jak Pan mi imponują! Sam pochodzę z rodziny, gdzie ledwo wiązało się koniec z końcem a mimo tego teraz, jako „gówniarz” – mam 22lata prowadziłem już 3 dyskoteki w centrum średnich miast, w urzędach skrabowych zostawiając głównie miłe słowa :D Wiem, że to wiele nie jest ale dopiero stawiam pierwsze kroki (od 3-4 lat) Państwo w jakim żyjemy, ma tak brutalne prawo i przepisy dla przedsiębiorców, że nie daje nam to innego wyjścia.

    Z pozdrowieniami narazie anonim :)

  6. czytajac Pana wpis w pewnym momencie zagotowalam. najlepiej jest krytykowac kiogos- w tym wypadku Nowa prawice. ale znacznie trudniej jest wymyslec jakies sensowne rozwiazanie. wiec zanim zacznie Pan krytyke- wpierw prosze laskawie zaproponowac cos lepszego od tego co proponuje JKM. Ja go bardzo szanuje za to, ze od ponad 20 lat trzyma sie swoich(slusznych zreszta) pogladow pomimo tego, ze tyle razy nie udalo mu sie przekroczyc magicznego progu. gdyby rzeczywiscie chcial sie tylko dopchac do koryta to dolaczylby chociazby do PO kosztem swoich pogladow, ale jak widac zasady sa dla niego najwazniejsze. nie podoba sie Panu ze on chce zmienic system wykorzystujac demokracje- a jak ma to zrobic? rewoluja i bratobojcza woja bedzie dla Pana w porzadku? bo ja wole sposob Korwina. szczerze mowiac podziwiam go za to, ze jeszcze mu sie chce tlumaczyc cieletom cokolwiek i uswiadamiac ludzi ze 2+2=4 bo to juz starszy czlowiek i moglby siedziec w cieniu palmy gdzies na Hawajach i miec ta cala POlske i nas wszystkich w … nosie.

    1. Kiedyś głosowałem na UPR z Januszem Korwin M…
      Proszę spojrzeć ,że jak nie wiadomo o co chodzi to :
      TO CHODZI o KASę____Bez dupokracji Pan Korwin byłby NIKIM!

    2. Zyjemy w określonym czasie i miejscu. Póki co , mamy ustrój demokratyczny. Prawda ?

      Żeby zmienić ustrój ,pomijam zamach stanu, potrzeba: Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

      Ile dzisiaj posłów Prawicy zasiada w ławach poselskich ?

      Ilu posłów Prawicy może być w przyszłym sejmie?

      I tutaj już można byłoby zamknąć dyskusję i odłożyć na czas bliżej nieokreślony.

      Ale można również pójść na skróty.

      Biedne społeczeństwo ,które liczy na zasiłki będzie lewicowe. W takim społeczeństwie czerwoni zawsze będą wygrywać wybory bo mają swój oddany elektorat.

      Nie uwierzą komuś kto otwarcie i zgodnie z prawdą powie, ze zabierając socjal będzie miał lepiej on i jego dzieci

      Bo czyż nie jest tak ,że ludzie nie wierzą politykom? Politycy żeby dostać się do władzy obiecują wszystko.

      Błędne koło ,które może trwać długo ,aż coś nie pierdyknie w gospodarce i zabraknie na emerytury i pobory dla wojska i policji.

      Żeby nie czekać na kataklizm wierzę ,ze można się dogadać z tą rozsądna centrolewicową stroną.

      Zaproponować blokadę ustaw i zrównoważony budżet. Każdy wychodzi z twarzą w takim układzie. Nikt nie wygrał ,nikt nie przegrał.

      Czerwoni też są rozsądni i mają przed oczyma krach gospodarczy ,który predzej czy później nas zastanie.

  7. Moim zdaniem znalezienie większości do tych dwu „prostych” spraw jest mało realne, bo to byłaby całkiem _poważna_ rewolucja.
    Ale też bym się ucieszył.

          1. to i tak mniejsze zło w porównaniu z o ile dobrze pamiętam bezpłatną antykoncepcją dla wszystkich :)

          2. Rumaku. Odtąd, za każde wejście na blog płacisz 1 grosz. Mam badzieję, że na piwo przez rok uzbieram. Z góry na nie zapraszam. Przecież nie będę sam pił.

  8. Niestety, akurat te dwie kwestie są jedynymi, na które żadna partia z „bandy czworga” na żadnych warunkach się nie zgodzi… Bo na nich właśnie opiera się ich możliwość trwania przy władzy…

  9. Ja nie zgodziłbym się z fragmentem:
    „Po jednej kadencji sejmu okaże się ,ze mamy dość sporą coroczną nadwyżkę budżetową.
    Podejrzewam ,że w takiej sytuacji nawet „lewicowe” partie mogą pokusić się o obniżkę podatków (…)
    Oczywiście może być też scenariusz, że lewica nadwyżki rozda ,ale rozda nadwyżki nie pożyczy na poczet długów naszych dzieci!”

    Otóż jeśli nadwyżkę budżetową osiągniemy poprzez likwidację kosztów – takich jak NFZ, obowiązkowe ubezpieczenia, ZUS, zasiłki, i obniżenie podatków
    to Lewica może jak najbardziej powrócić – na rękach wyborców żyjących z dobrodziejstw państwa socjalistycznego. Można być więc pewnym, że lewica obieca im przywrócenie tego wszystkiego czego byli przez Nową Prawicę pozbawienia….. a to przekreśla utrzymanie przez „lewicę” nowych reform. Praktycznie przekreśla także istnienie nadwyżki budżetowej na kolejne lata i w konsekwencji przekreśla niższe podatki w przyszłości.

    Skąd więc wniosek, że lewica nawet jeśli zacznie „rozdawać”, to tylko nadwyżkę? Nigdy tak do tej pory nie robiła, byłby to zaiste precedens niespotykany w dziejach krajów socjalistycznych

    1. Bo oprócz zakazu zapożyczania się budzetu potrzeba ograniczyć uchwalania nowych ustaw.
      Np .3/5 obu izb Zgromadzenia Narodowego + podpis Prezydenta,lub cos w tym stylu.
      Cieżko jest wtedy uchwalać nowe rozdawnictwo.
      Owszem zmiejszyć podatki,przy nadwyżce budżetowej jest do zaakceptowania przez wszystkie partie.Prawda?
      Oczywiscie przez pewnien okres będzie większość posłów centrowo-socjalistycznych ,ale wraz powiekszajacą sie srednią warstwą społeczeństwa będzie maleć różnica ,aż do zdecydowanej przewagi.

      1. Ja to widzę inaczej. Taki pan Kalisz, będzie walczył o miejsca w sejmie z prawicą. To byłoby polityczne samobójstwo powiedzieć: „rządy prawicy były w pewnej mierze dobre, ich niektóre rozwiązania zasługują na aprobatę”.

        Lewica nie byłaby lewicą, gdyby nie zawalczyła w następnych wyborach pokazując biedną staruszkę, na billboardach, która straciła zdrowie w wyniku przemian; nie byłaby lewicą gdyby nie wzburzała studentów zlikwidowaniem ulg na transporty publiczne; podkreślając rosnące różnice majątkowe obywateli, łkając za ciężką sytuacją bezrobotnych nie radzących sobie na rynku pracy, obiecując wzrost płacy minimalnej i darmowe wszystko co im wyobraźnia podpowie….

        Oni tymi hasłami walczyć będą o swoje zwycięstwo z NAMI. Oni tych obietnic zamierzają dotrzymać, przywracając na stołki administracyjne setki tysięcy pracowników urzędowych i znajomych z ministerstw, których my 4 lata wcześniej wykopaliśmy.
        Dobrze im jest obecnie w systemie który zbudowali i wątpię aby ich wspólny interes był dla nich mniej ważny od nadwyżki budżetowej (to jest tylko dla nas ważne, proszę poczytać blogi lewicowe – TYLKO NAM ZALEŻY NA NADWYŻCE).

        Dodatkowo wątpię aby w polityce pojawił się ktoś na tyle wielki, aby podał rękę partiom z innej strony politycznej. Jak już mówiłem na początku: lewicowiec mówiący o dobrych aspektach prawicowej „wizji”, automatycznie traci elektorat lewicowy i wypada z wyborów na zbity pysk (oczywiście zyska oklaski od prawicowego elektoratu – ale oni głosują wiernie na prawicę, więc nic na tym „mądry lewicowiec” nie zyska poza samobójstwem politycznym).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *