RSS
 

Reforma

24 lis

Adieu ulgo internetowa!

„Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera”
przysłowie

Dziś trochę o reformie naszego nowego rządu a właściwie o zmniejszaniu wydatków budżetowych. To nas najbardziej boli. Podświadomie  czujemy się niewolnikami. Nie złościmy się  na to, że nam zabierają. Najbardziej złości nas to, że wcześniej coś nam dawali, a dziś przestają dawać.  Taka sytuacja jest z ulgami internetowymi.

Ulga na Internet jest to rodzaj ulgi podatkowej polegająca na możliwości odliczenia kwot  wydatków  ponoszonych z tytułu użytkowania Internetu zainstalowanego w lokalu (budynku) stanowiącego miejsce zamieszkania podatnika. Jednakże, z treści przepisu wynika, że ulga związana jest z korzystaniem z sieci Internet. Oznacza to, że prawo do ulgi ma nie tylko korzystający z sieci w miejscu zamieszania, ale również podatnik posiadający Internet w telefonie komórkowym, korzystający z sieci wireless, w kafejce internetowej, czy posiadający przenośny modem podłączany do laptopa.

Nie ma obecnie konieczności udowadniania administracyjnej rejestracji (zameldowania) w miejscu korzystania z sieci. Nie ma również obowiązku, by z sieci korzystać tylko w miejscu zamieszkania. Stąd też zakres ulgi znacznie rozszerza się.
Począwszy od rozliczenia za 2011 r. nie mamy obowiązku posiadać faktur dokumentujących wydatek na Internet. Jeszcze w rozliczeniu za 2010 r. wydatek dokumentowany był wyłącznie fakturami VAT.

Nie oznacza to, że faktury nadal nie są potrzebne. Nadal będą one jednymi z podstawowych dokumentów uprawniających do ulgi, jednak obecnie katalog tych dokumentów ulega rozszerzeniu, zatem nie stanowią one jedynego, wyłącznego dokumentu potwierdzającego ulgę.

Nie oznacza to jednak, że wydatek nie musi być w ogóle udokumentowany. Wręcz przeciwnie, od 2011 r. z ulgi internetowej korzystać mogą tylko osoby, które posiadają dokument, łącznie spełniający wszystkie poniższe kryteria:

stwierdzający faktyczne poniesienie wydatku, a nie tylko zamówienie usługi lub korzystanie z niej;
zawierający w szczególności:

dane identyfikujące kupującego (odbiorcę usługi lub towaru),
dane identyfikujące sprzedającego (towar lub usługę),
rodzaj zakupionej usługi,
kwotę zapłaty.
Tylko dokument, który wskazuje zapłatę za usługę będzie uprawniał do ulgi. Innymi słowy - każdorazowo należy żądać od wystawcy dokumentu ze wzmianką „opłacone” albo udokumentować go innym dowodem.

Dowodem uprawniającym do ulgi będzie również potwierdzenie przelewu bankowego lub bankowe potwierdzenie zapłaty pod warunkiem, że jako tytuł wskazana będzie płatność za dostęp do Internetu.

Nie będzie możliwości odliczania sieci z dokumentów (w tym z faktur), jeżeli nie wskażą one kwot zapłaconych. Odliczeniu podlegają wyłącznie kwoty faktycznie zapłacone w 2011 r., na które podatnik posiada dowód ich zapłaty.

Problem płatności za „pakiety usług” nadal pozostaje aktualny, tzn. jeżeli posiadamy „Internet plus telefon” lub „telewizja plus Internet” – umowa z dostawcą powinna dokładnie wyszczególniać jaka płatność dotyczy Internetu, a jaka dodatkowej usługi.   Łączna kwota nie może być dzielona samodzielnie przez podatnika. 

   Odliczenie dotyczy tylko abonamentu za korzystanie z sieci. Jej montaż, remont, opłaty aktywacyjne, wydatek na modem nie dają prawa do ulgi. Jeśli podatnik wykupił abonament telefoniczny z dostępem do Internetu, to dokument musi zawierać wyszczególnienie wydatku za sieć.

     Nie ma obowiązku, by dowód wskazywał, za jaki okres jest to płatność. Ważne jest natomiast, by posiadał on datę płatności (czyli datę, kiedy płacimy za Internet). Odliczenie dotyczy opłat poniesionych w danym roku podatkowym, a nie za usługę Internetu w danym roku. Oznacza to, że płatności dokonanej w styczniu 2012 r. za Internet z grudnia 2011 r. czy listopada 2011 r. nie rozliczymy w tym roku, tylko dopiero w deklaracji składanej w 2013 roku. Możemy natomiast ująć w tegorocznej uldze dowody zapłaty ze stycznia 2011 r. za Internet z 2010 r.

Odliczyć można całą kwotę wskazaną do zapłaty, a zatem kwotę brutto (łącznie z podatkiem VAT).

Imię i nazwisko na dokumencie musi się zgadzać z danymi osoby, która ma zamiar dokonywać odliczenia. Nie można odliczać wydatku na Internet z faktury na osobę trzecią. Małżonkowie powinni zadbać, by na fakturze znalazły się ich wspólne dane (a nie tylko dane jednego małżonka); w przeciwnym razie z ulgi skorzysta tylko ten jeden podatnik (albo mąż albo żona, a nie oboje).

W przypadku korzystania z Internetu w kawiarenkach internetowych należy żądać od sprzedawcy faktur VAT z zapisem ręcznym lub komputerowym „zapłacono gotówką”. Sam paragon z kawiarenki nie uprawnia do ulgi.
Limit 760 zł przysługuje odrębnie każdemu z małżonków, a zatem łącznie mogą oni od dochodu odliczyć 1.520 zł.
Nie można jednak całej kwoty 1.520 zł odliczyć od dochodów jednego z małżonków. Górna granica jest niezmienna – po 760 zł na każdego z małżonków. Nie ma przy tym znaczenia, czy małżonkowie rozliczają się odrębnie, czy też korzystają z łącznego opodatkowania. By skorzystać z ulgi każdy z nich musi niezależnie posiadać dochód, od którego można odliczyć wydatki, a także każdy z nich musi posiadać dokument wystawiony na imię i nazwisko osoby korzystającej z odliczenia.
   Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia 19 sierpnia 2008 r., sygn. akt I SA/Łd 127/08 pozwolił na wspólne rozliczenie sieci na podstawie faktury wystawionej na jednego małżonka. Natomiast WSA w Rzeszowie (sygn. akt I SA/Rz 575/09) wskazał, że nie jest istotne, na którego z małżonków wystawiono fakturę, ważne jest natomiast, który z nich faktycznie te wydatki ponosi. Tym samym małżonek, który jest jedynym uzyskującym przychody w rodzinie, może skorzystać z ulgi nawet, jeśli faktura jest wystawiona na drugiego małżonka, z którym istnieje współwłasność majątkowa małżeńska (małżonek nie ponoszący wydatków odliczenia natomiast nie wykazuje). Ryzyko w tym zakresie spoczywa jednak na małżonkach i urzędy mogą kwestionować taką formę rozliczeń.

W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą mogą  wystąpić dwie sytuacje:

  1. podatnik korzysta w ramach działalności gospodarczej z Internetu i zalicza je do kosztów tej działalności,
  2. podatnik prowadzi działalność gospodarczą, a z Internetu korzysta prywatnie, dla celów własnych (w szczególności nie zalicza go do kosztów podatkowych) lub korzysta służbowo, lecz Internetu nie rozlicza w kosztach.

Tylko w drugim przypadku podatnik może w zeznaniu rocznym wykazać ulgę internetową. Więcej - tylko rozliczanie działalności gospodarczej na zasadach ogólnych według skali lub w formie ryczałtu ewidencjonowanego pozwoli mu na korzystanie z ulgi internetowej, jeśli wydatki ponosi prywatnie. Jeśli działalność rozlicza na zasadach podatku liniowego lub poprzez kartę podatkową, to ulgi od tych dochodów nie odliczy. Czasem zdarza się jednak, że podatnik oprócz działalności uzyskuje również inne dochody - opodatkowane według skali. Dochód z tych innych niż działalność gospodarcza źródeł może być obniżony o wartość ulgi internetowej.

Np. podatnik prowadzi działalność opodatkowaną według skali oraz posiada umowę o pracę. Z Internetu korzysta prywatnie. Odliczenia może dokonać w PIT-36. Gdyby z Internetu korzystał służbowo - w ramach przedsiębiorstwa, odliczenie przysługuje pod warunkiem, że nie zaliczył go do kosztów działalności gospodarczej.

Ulga ta samoistnie traciła swoje znaczenie ze względu, ze od momentu jej wprowadzenia czyli od 01 stycznia 2005 r. limit nie uległ zmianie. Ulga ta nie miała charakteru powszechnego. Z jej dobrodziejstwa korzystać mogli podatnicy płacący podatek dochodowy na zasadach ogólny i w formie ryczałtu ewidencjonowanego. Od prawa do niej pozbawieni byli rolnicy i przedsiębiorcy płacący podatek w formie karty podatkowej jak również z ulgi nie mogą korzystać osoby nie osiągające dochodu,  w tym również studenci. Najkorzystniejsza była ulga dla osób, których dochody wchodziły do wyższego przedziału opodatkowania. Uzasadnieniem wprowadzenia ulgi na Internet był zamiar przeciwdziałaniu skutkom  wzrostu stawek podatku VAT na te usługi. Według zamierzeń wzrost podatku VAT wywoływałby skutki dla budżetu w postaci wzrostu przychodu ok. 200 mln złotych i o tyle miały one być pomniejszone  poprzez wprowadzoną ulgę.
Skutki dla budżetu wynikające z tych ulg miały tendencje wzrostowe. Z jednej strony wzrastały na skutek wzrostu cen usług internetowych, jednakże były one niwelowane poprzez przyrost podatku VAT  będący wynikiem tych  wzrostów cen, z drugiej zaś, powodem wzrostu był przyrost użytkowników Internetu korzystających z ulg. W roku 2005, z ulgi korzystało 6% podatników. W roku 2009 korzystało już 15% podatników.

Proces rozwoju  usług internetowych następuje w szybkim tempie. Ulga podatkowa dla posiadaczy Internetu miała w zamyśle zwiększać  zainteresowanie tymi usługami i sprzyjać rozwojowi informatyzacji społeczeństwa. Jednakże ulga oddziałuje wyłącznie na jeden z czynników stanowiących barierę w rozwoju  Internetu jakim jest  koszt dostępu do niego. Największą barierą, dotyczącą aż 45% społeczeństwa jest brak potrzeby posiadaniu dostępu do Internetu. Drugą poważną przeszkoda jest koszt sprzętu koniecznego do korzystania z Internetu. Ta przeszkoda dotyczy ok. 27% społeczeństwa. Tyle samo procent społeczeństwa uważa, za barierę koszt dostępu do Internetu.

Ok. 22%  społeczeństwa jako przyczynę braku dostępu do Internetu wskazuje brak umiejętności posługiwania się koniecznym sprzętem. Ok. 8% gospodarstw domowych nie korzysta z Internetu ze względu na możliwość korzystania w innych miejscach (praca, szkoła, uczelnia).  7% nie ma technicznych możliwości zainstalowania Internetu, zaś ok. 6%  ma do niego wyraźną niechęć.
Polska należy do krajów o średnich cenach dostępu do Internetu. Najtańszy dostęp ma Grecja. W Grecji, średnia cena dostępu do Internetu przy uwzględnieniu siły nabywczej wynosiła 18,7 Euro. Wśród najtańszych w tym zakresie państw Unii Europejskiej wymienić należy: Włochy 20,1 Euro, Wielka Brytania 20,8 Euro, Irlandia 21,1 Euro i Francja 22,0 Euro. Polska jest na miejscu dziewiątym z kosztem 26,8 Euro. Najdrożej jest w Norwegii 42,3 Euro i  Czechach 34,8 Euro.

Tak więc korzystajmy w tym i przyszłym roku a potem … żegnaj ulgo.

Prześlij innym informacje o wpisie:
  • Blip
  • Wykop
  • Facebook
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Google Bookmarks
  • Flaker
  • Technorati
  • Twitter
 
Komentarzy: 5

Kategoria: Artykuły   Data: 24 listopada 2011     RSS Komentarze

 

Zostaw komentarz

 

 
  1. Wojtek(szogun1987)

    24 listopada 2011 o 22:21

    Panie Krzysztofie czy moge odliczyc w roku bierzacym koszty zwiazane z korzystaniem z internetu w roku przyszlym jezeli zaplace za usluge „z gory” (np. Przy pomocy karty pre-paid albo w wyniku indywidualnej umowy z operatorem)?

    Popierasz czy nie? Thumb up 0 Thumb down 0

     
  2. KRZYSZTOF D

    25 listopada 2011 o 00:35

    Czyli spadną ceny internetu?
    No bo będzie dla obywateli droższy o nieodliczalny podatek…

    Czyli przez te 5 lat mogłyby być niższe…
    Smutne…

    Coś jak ceny domów/mieszkań z powodu Rodziny na swoim…

    Popierasz czy nie? Thumb up 3 Thumb down 0

     
    • Krzysztof Habich

      25 listopada 2011 o 08:36

      Panie Krzysztofie. To jest cecha wszystkich podatkow. Przenoszą się na ceny. W systemie podatkowym można stworzyć coś w rodzaju indeksu glutenicznego funkcjonujacego w dietetyce. Indeksu, który daje wyraz jak szybko przenosi się na cenę dany podatek. VAT, który zaatakował usługi internetowe jest najszybciej przenoszącym się na cenę podatkiem.

      Popierasz czy nie? Thumb up 3 Thumb down 1

       
      • Robert P

        4 grudnia 2011 o 23:00

        Chyba chodziło o indeks glikemiczny,
        Pozdrawiam

        Popierasz czy nie? Thumb up 0 Thumb down 0

         
  3. KRZYSZTOF D

    25 listopada 2011 o 00:42

    Technicznie – mi nie działa odnośnik do rss – w prawym górnym rogu.
    Jest ustawiony na http://www.krzysztofhabich.pl/feed/rss/

    Tymczasem chyba powinien być tylko http://www.krzysztofhabich.pl/feed/

    Czy admin może sprawdzić, czy się mylę?

    Pozdro

    Popierasz czy nie? Thumb up 0 Thumb down 0