Dzień z bajką – Młode dziecię widziane oczami Agnieszki Lis

Dzisiejszą bajkę napisała Agnieszka Lis.

Agnieszka Lis– autorka dwóch powieści („Jutro będzie normalnie”, „Samotność we dwoje”), opowiadań, bajek dla dzieci, i przez wiele lat dziennikarka muzyczna („Hi-Fi i Muzyka”, „Studio”, „Klasyka”). Co nie bez znaczenia – moja lesznowolska sąsiadka :-)

Pani Agnieszka przeprowadziła także z mną wywiad, który można przeczytać na stronach lokalnego serwisu „Lesznowola24.pl” oraz na moim blogu pod datą 14 lipca. Pani Agnieszko – dziękuję; czekam na bajki od wszystkich moich blogowiczów!”

Młode dziecię
Pyskuj, pyskuj, młode dziecię
Dziś w języku Twoja siła
Kiedyś przyjdą czasy smutne
Będzie Tobie cisza miła.

Agnieszka Lis

13 września odpalamy blog wyborczy. Początek wypada na wtorek, który tradycyjnie jest dniem wspomnień. Tak też pozostanie. Będziemy spoglądać na wybory oczami przeciętnego, wychowanego w socjaliźmie Polaka.

Już 14 września Joanna Mazurczak!!!!!!!!

Wpis już za 9 dni!

Fragment wpisu Joanny Mazurczak pod tytułem „Kobieca wariacja na tematy męskie” dotyczący analizy przyczyn braku sukcesu Janusza Korwin Mikkego
” Może i popieramy. Ale najczęściej chyba tylko słowem. Kto coś pisze i publikuje, żeby rozpropagować cenne dla nas idee, żeby oswoić z nimi ludzi, żeby rozwiać obawy i obalić mity? Kto roznosi ulotki? Kto wydaje jakąś prasę? Kto plakatuje? Kto chodzi na debaty i zabiera w nich głos? Kto wysyła listy czy dzwoni do mediów? Kto wspiera finansowo partię czy choćby portal JKM? Kto przekonał choć kilka osób ze swojego otoczenia do oddania głosu na JKM? Kto zbierał podpisy? No kto, do jasnej cholery?! JKM nie wygrywa, ale nie dlatego, że się do tego nie nadaje, bo nadaje się znakomicie. Nawet gwiazdor Majewski kiedyś o tym otwarcie powiedział – oczywiście nie w TVN (bo by go skreślili z listy płac) tylko w prywatnym materiale. JKM nie wygrywa dlatego, że my wciąż nic nie robimy. Albo jeśli robimy, to za mało albo byle jak. Czekamy aż ktoś brudną, niewdzięczną robotę wykona za nas. No więc nie, panowie. Nikt tego za nas nie zrobi. Słabi jesteśmy”.

Nie chce przed Wami ukrywać, iż pragnę rozbudzić w Was poczucie winy za sytuacje wyborczą. Tem fragment wpisu wpisuje się w moje potrzeby. Jeżeli moje działanie zakończy się powodzeniem, to wskażę Wam sposób na odpupienie tej winy
Sam już od kilku dni biję się w piersi. Nie zożyłem swojego podpisu na listach poparcia KNP w Warszawie. Tak samo  nie złożyła podpisu moja Żona. To już dwa podpisy. Zabrakło w Warszawie tylko trzech.
Dziś zostało złożone odwołanie od decyzji dotyczącej Warszawy. Mam nadzieję, że zakończy się powodzeniem, ale to nie umniejszy mojej winy. Jest jeszcze  jedna dobra wiadomość! Również protest dotyczący Gdyni ma szansę na powodzenie.

16 thoughts on “Dzień z bajką – Młode dziecię widziane oczami Agnieszki Lis

  1. Fajna ta rymowanka.

    Może właśnie dlatego dzieci bywają czasem tak potwornie irytujące – gdy chcemy, by zachowywały się lepiej, niż my sami mamy w zwyczaju…
    Po prostu bezwzględnie nas zawstydzają…

  2. „…Dzieci urodzą się nowe nam.
    I spójrz: będą śmiać się, że my
    Znów wspominamy ten mroczny czas,
    Porę burz ….”

    1. Chwała Ci za to! Im więcej dobrego się robi, tym więcej dobrego wraca…

  3. Odnośnie analizy przyczyn braku sukcesu Janusza Korwin-Mikke, to warto nadmienić też, że on sam niektóre osoby zraża do siebie, poprzez używanie ekstremalnych określeń i mocnego języka. Ja jestem przekonany, że większość osób, które wysłuchały by całości tego co mówi p.Janusz, to by się za tym podpisały, o ile rozumują logicznie. Jednakże ostry język jest wykorzystywany skrupulatnie przez media, które wybierają pojedyncze zdania / fragmenty wypowiedzi w ostrym tonie, pokazują jak wymachuje pistoletem itp. i kreują wizerunek p.Janusza jako osoby szalonej i nieprzewidywalnej. Wielokrotnie spotkałem się z taką opinią wśród ludzi.
    Dobrze przynajmniej, że jest wolny internet (…jeszcze) i można się zapoznać dokładniej z osobą JKM i jego poglądami (co też robią młodzi ludzi poprzez Facebook, YouTube, blog itp., dlatego głównie oni są wyborcami KNP).

  4. Odnośnie analizy przyczyn braku sukcesu Janusza Korwin-Mikke, to warto nadmienić też, że on sam niektóre osoby zraża do siebie, poprzez używanie ekstremalnych określeń i mocnego języka. Ja jestem przekonany, że większość osób, które wysłuchały by całości tego co mówi p.Janusz, to by się za tym podpisały, o ile rozumują logicznie. Jednakże ostry język jest wykorzystywany skrupulatnie przez media, które wybierają pojedyncze zdania / fragmenty wypowiedzi w ostrym tonie, pokazują jak wymachuje
    pistoletem itp. i kreują wizerunek p.Janusza jako osoby szalonej i nieprzewidywalnej. Wielokrotnie spotkałem się z taką opinią wśród ludzi.
    Dobrze przynajmniej, że jest wolny internet (…jeszcze) i można się zapoznać dokładniej z osobą JKM i jego poglądami (co też robią młodzi ludzi poprzez Facebook, YouTube, blog itp., dlatego głównie oni są wyborcami KNP).

    1. Pani Asiu ja to bym chętnie płytę ale chodnikową większości posłał :/ I to jakimś bardzo szybkim przekazem żeby odpowiednio rozpędzona była jak dotrze do delikwenta. Wtedy by może co pojęli.

      Stado kłamczuchów – oni dobrze wiedzą co robią :/

    2. Czyli krótko mówiąc trzeba zapłacić komuś żeby spróbował zrobić tak, żeby dla ogółu było dobrze :)?

      1. Skoro płaci się tym, którzy nawet nie próbują, żeby było dobrze, a czasem nawet – co gorliwsi – próbują, żeby było gorzej, to dlaczego zrzutki na szczytny cel nie poprzeć?
        Potem jeden z drugim się nie wyprą, że nie wiedzieli, jak to jest z tą ekonomią…

        1. Popieramy już zrzutkę na szczytny cel dość mocno, mam tu na myśli podatki. Jeden z drugim poza tym albo dobrze wiedzą jak to z tą ekonomią jest albo w ich interesie wiedzieć nie jest. Zrzucamy się już raz na jednego z drugim a teraz jest pomysł żeby zrzucić się jeszcze na trzeciego :). Chyba nie tędy droga :)

          1. Słuchaj, zrzutka o której Ty mówisz, jest przymusowa. Natomiast zrzutka która jest konieczna do wykonania akcji, jest dobrowolna. Poza tym cel pierwszej nie zawsze jest szczytny (albo raczej przeważnie nie jest).

            Słuchając wypowiedzi co poniektórych polityków można dojść do wniosku że większość z nich na prawdę nic z ekonomii nie kuma. Możliwość nawrócenia tychże jest warta wiele – dopóki mają jakikolwiek wpływ na odgórne decyzje.

          2. Zasada jest jednak ta sama: dajcie nam pieniądze a spróbujemy zrobić coś żeby wszystkim/chcącym żyło się lepiej. Ten model działania już trwa i trwa. Nie przynosi nic dobrego do tej pory :(

          3. Słuchaj, zawsze jest zapotrzebowanie na kapitał. Możesz w to wejść i potraktować jako inwestycję. Możesz też zasilić konto partii, którą popierasz. Możesz też iść na piwo – wspomożesz jakiś browar, choć raczej tą drogą ustroju nie zmienisz ani nie zawstydzisz kogo trzeba:) Chyba, że będziesz pił w odpowiednim towarzystwie i do tego będziesz miał niezwykły dar przekonywania :)
            Decyzja jest każdorazowo Twoja. Tak samo jak ocena szans powodzenia akcji.

          4. W tej wypowiedzi przekazałaś mi informację, że moja decyzja jest moja. Ja to wiem. Tego by jeszcze brakowało żeby moja decyzja była kogoś innego. Pan JKM przekazuje bardzo wiele cennych informacji i gromadzi wyborców w konkretny sposób bez takiego zapotrzebowania na kapitał – przynajmniej wcześniej.

            Nie wchodzę w takie inwestycje, przy takim podejściu nie ma szans na jakikolwiek zwrot z inwestycji.

Comments are closed.