Bogata fundacja ubogiego fundatora

Trzeba podkreślić, że fundacja, której częściowo poświęcony jest ten wpis, ma trafnie dobraną nazwę.
Lux Veritatis czyli w tłumaczeniu na jezyk polski – Światło Prawdy, rzeczywiście rzuca światło na wiele spraw. Nawet , jeżeli odnosimy wrażenie, co do prawdziwości intencji działania tej fundacji, to rozwiewa nasze wątpliwości już jej nazwa.

Żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary.
Stephen King


Założyć fundację może dowolna osoba fizyczna lub prawna, która ustala statut fundacji, określa funkcjonowanie i uprawnienia zarządu fundacji. Fundacja nie może istnieć bez majątku, który fundator przeznacza na określony w statucie cel, przy czym fundator zobowiązany jest określić kwotę przeznaczoną na fundację np. w akcie fundacyjnym (jest to oświadczenie woli mówiące o ustanowieniu fundacji). Składnikiem majątkowym może być zarówno gotówka jak i papiery wartościowe czy nieruchomości. Fundacja może prowadzić działalność gospodarczą, a uzyskane zyski przeznacza na swoją działalność statutową.

Wstęp dzisiejszego wpisu wskazuje, że założenie fundacji wymaga posiadania majątku. Czy w takim stanie prawnym, zakonnik może założyć fundację?
Odpowiedź jest oczywista.
Skoro Ojciec Rydzyk założył fundację Lux Veritatis, to znaczy, że zakonnik może taką fundację założyć.
Kwestia majątku Ojca Rydzykla nabrała rozgłosu po fakcie nie zapłacenia przez niego kary grzywny.

Ojciec Tadeusz Rydzyk, wyjaśniając dlaczego nie zapłacił kary grzywny, odesłał do reguły redemptorystów, która zabrania duchownym posiadania jakiegokolwiek majątku. Potwierdził to ks. Sowa: „Zakonnicy nie posiadają własności prywatnej, bo wszystko co posiadają i środki, którymi dysponują, są własnością danego zgromadzenia”.
„Zakładam, że ojciec dyrektor, mówiąc że niczego nie posiada, mówi prawdę”.
Duchowny został skazany rok temu za prowadzenie bez zezwolenia, publicznej zbiórki pieniędzy na funkcjonowanie Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej oraz wierceń geotermalnych realizowanych przez Fundację Lux Veritatis.
Z orzeczeniem Sądu nie zgodziła się posłanka PIS Anna Sobecka. Podjęła decyzję o zapłaceniu kary grzywny w zastępstwie Ojca Rydzyka. Sobecka powiedziała, że zdecydowała się zapłacić grzywnę, bo wcześniej zadeklarowała, iż jeśli sąd okręgowy potwierdzi wyrok rejonowego, to ona zapłaci karę za tę „niby zbiórkę”. Dała wyraz swojego stosunkowi do wymiaru sądowniczego w Polsce, który sama w dużej mierze tworzy będąc pięciokrotnie posłaniką na sejm.

Kariera polityczna Anny Sobeckiej jest bardzo bogata i różnorodna.
W latach 1997–2001 sprawowała mandat posłanki z ramienia akcji Wyborczej Solidarność. W trakcie zaczęła tworzyć Porozumienie Polskie. Pod koniec kadencji pozostawała niezrzeszona. Przez dwie następne kadencje była posłanką z listy Ligi Polskich Rodzin. W 2004 z jej ramienia kandydowała bezskutecznie do Parlamentu Europejskiego. We wrześniu 2006 weszła w skład klubu parlamentarnego Ruchu Narodowo Ludowego, a w grudniu tego roku – do Ruchu Ludowo – Chrześcijańskiego. W 2007 r została posłanką z list Prawa i Sprawiedliwości. Następnie kolejny raz bez powodzenia kandydowała do Parlamentu Europejskiego. Tym razem z list Libertas. W wyborach w 2011 roku ponownie została wybrana do sejmu z list PIS.
Dodatkowo Anna Sobecka dała się poznać jako uzdolniona spikerka Radia Maryja.

Można odnieśc wrażenie, że to wspaniały przejaw szlachetności naszej zasłużonej posłanki. Powiedziała, że „niegodziwością jest zabieranie pieniędzy z datków, które ludzie przeznaczają na rozwój TV Trwam i Radia Maryja, na grzywnę, która jest niezasłużona – mówi nam posłanka związana z Radiem Maryja”.
Problem leży jednak w tym, że Sąd nakładając karę grzywny nie nałożył ją na fundację Ojca Rydzyka tylko na Ojca Rydzyka. Fundacja ma swoją osobowość prawną i jej byt jest niezależny od bytu jej fundatora. Oznacza to, że Sąd nie chce zabrać pieniedzy z datków, które ludzie przeznaczają na rozwój telewizji Trwam i innych inicjatyw Ojca Rydzyka, tylko Sąd chce karą grzywny ukarać samego Ojca Rydzyka.
Posłanka Anna Sobecka z wyrokiem się nie zgadza. Ma oczywiście do tego prawo. Jako poseł na sejm, szczególnie dobrze zna, a przynajmniej powinna znać drogę do uchylenia prawomocnego wyroku sądu. Dodać należy, że wyrok ten został wydany na podstawie aktualizowanego przez posłankę Kodeksu wykroczeń. Anna Sobecka złożyla w tej sprawie oświadczenie: „Ja postępowałam zgodnie z prawem. Nie mam obaw, że popełniłam wykroczenie”. Należy z dużą uwagą podejść do oświadczenia Anny Sobeckiej jako autorki prawa, które rzekomo naruszyła”. W moim odczuciu, oświadczenie Anny Sobeckiej pozostaje w jaskrawej sprzeczności z brzmieniem art. 57 Kodeksu wykroczeń.
Zgodnie z brzmieniem jego § 1: ” Kto organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę ofiar na uiszczenie grzywny orzeczonej za przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe albo nie będąc osobą najbliższą dla skazanego lub ukaranego uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najbliższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny”.

W moim odczuciu, przepis ten jest głęboko osadzony w zbiorze norm moralnych. Żadna kara nałożona przez sąd nie może być odbywana lub realizowana za inną osobę. Możemy sobie wyobrazić swoiste spółdzielnie, w których jedni dokonywaliby przestępstw np. kradzieży, a drudzy odbywali za te przestępstwa kary.
Karę musi odbyć sprawca i w ten sposób zadośćuczynić ludziom lub społeczeństweu wyrządzone zło polegające na naruszenie ogólnie przyjetego prawa i wynikających z tego skutków. Próba zrealizowania kary grzywny przez Annę Sobecką za Ojca Rydzyka, bez względu na motywy takiego działania, stanowi jaskrawe naruszenie, nie tylko przepisów prawa ale i norm etycznych. Nawet Ojciec Rydzyk nie zaleca, żeby pokutę mającą zadośćuczynić Bogu lub ludziom wyrządzone zło odbywały inne osoby niż grzesznik.
W pełni mogę usprawiedliwić Ojca Rydzyka za dokonywanie zbiórek pienieżnych bez właściwych zezwoleń. Z jednej strony , nieznajomością prawa nie można się usprawiedliwiac, z drugiej zaś nie można wymagac od sługi Bożego perfekcyjnej znajomości prawa ludzkiego. Nawiasem mówiąc, nie wiem dlaczego Ojciec Rydzyk został ukarany. Z mojej wiedzy wynika, że Ojciec Rydzyk jest tylko fundatorem fundacji „Świało prawdy”. Fundacja ta ma osobowość prawną i za jej działanie odpowiada Zarzad Fundacji. Zapewne moja wiedza w tym zakresie nie jest wystarczająco obszerna.

Niestety nie potrafię usprawiedliwić posłanki Anny Sobeckiej. Przede wszystkim nie potrafię usprawiedliwić faktu, że jest posłanką, że wpływa na losy Polski i jej obywateli nie mając najmniejszych ku temu predyspozycji. Przecież mogłaby być w dalszym ciągu spikerką w Radiu Maryja i służyć słuchaczom.

Wydatek posłanki Anny Sobeckiej pójdzie na marne. Z jej szlachetnej intencji pozostanie tylko do zapłacenia, oprócz kary Ojca Rydzyka, jej kara, którą wkrótce nałoży na nią Sąd
W wyroku Sądu znajdzie zastosowanie jeszcze jeden przepis współstworzony przez Annę Sobecką.
Zgodnie z brzmieniem § 3 art. 57 kodeksu wykroczeń: ”

Zebrane ofiary lub pieniądze uzyskane za zebrane ofiary w naturze a także pieniądze wpłacone na poczet grzywny lub ofiarowane na ten cel podlegają przepadkowi”.

Tak więc zamiast rozwiązać problem Ojca Rydzyka, straciła pieniądze, naraziła się na karę i pozostawiła Ojca Rydzyka ze swoimi nierozwiązanymi problemami. Przenosząc to na grunt Polski, społeczeństwa i możliwości działania posłanki Anny Sobeckiej dostaję gęsiej skórki.

9 thoughts on “Bogata fundacja ubogiego fundatora

  1. W kwestii formalnej: chyba warto poprawić wpis, bo posłanka nazywa się Sobecka a nie Sobiecka. A przy okazji mój niniejszy komentarz wykasować ;-).
    No chyba, że to celowe przekręcenie (bardzo wątpię).

    1. Rumaku. Dziękuję. Tak naprawdę, to nie jest ważne jak dana osoba się nazywa. Nie jest ważne czy żyje, czy też jest postacią fikcyjną. Dla mnie ważne, żeby takich osób w parlamencie nie było.

      1. To prawda – za dużo w parlamencie jest przypadkowych osób i karierowiczów.
        No ale nazwisko jednak jakoś identyfikuje szkodnika więc warto precyzyjnie po łapach przywalić :)

        1. A po co komu taki parlament? Jak mawiał Bastiat ponad 150 lat temu: Paryż się sam wyżywi. To współczesna Polska by nie mogła?

          1. Hhehhe, rząd się wyżywi. Jak powiedział pewnien góralski filozof, co się w socjalizmie nie ukradnie, to się na pewno zmarnuje. Tyle, że państwo i polityka to nie gospodarka i rynek. Panie, ale kto to w Polsce pojmie? Przecież bez palca ministra wzniesionego do góry to nawet krowa się nie ocieli. Tak pieknie jest.

            Wszystkiego najlepszego panie Krzysztofie.I żona pozdrawia!

  2. ehhh nasze bagienko – w ogóle to po kij komu zezwolenie na zbiórkę? Nikogo nie powinno obchodzić ani na co zbieram ani na co daję. Moja sprawa.

  3. „straciła pieniądze, naraziła się na karę….”
    Dlaczego straciła pieniądze? Przecież, jeśli niezgodnie z prawem zapłaciła to taka wpłata jest nieważna i Skarb Państwa powinien natychmiast jej te pieniądze odesłać.

    1. Tak stanowi prawo, a w szczególności art. 57 par 3 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z jego brzmieniem; .”… pieniądze ofaiarowane na poczet grzywny lub wpłacone na ten cel podlegają przepadkowi”. Państwo przekazuje je instytucji pomocy społecznej lub instytucji kulturalno oświatowej. Oczywiście posłanka mogłaby te pieniądze pożyczyć Ojcu Rydzykowi i sprawa byłaby załatwiona. Jednakze nie oto chodziło. Trudno uwierzyć żeby Ojciec Rydzyk miał problem z ta kwotą. To, że nie ma nic swojego nie stąło na przeszkodzie, żeby jako Ojciec Rydzyk został fundatorem Fundacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *