Afera solna

Była, czy nie była? – Takie pytanie zadaje sobie wielu Polaków!

Złemu wrogowi daj chleba i soli

 

Działania w tej sprawie wszczęto na podstawie informacji zebranych przez dziennikarzy programu „Uwaga TVN”.  Na trop związany z przeistaczaniem soli przemysowej na sól jadalną wpadli w związku z awarią  zakładów chemicznych „Anwil”. produkujący polichlorek winylu. Do jego wytwarzania potrzebny był chlor, zaś przy jego wytwarzaniu powstawała sól przemysłowa zwana solą wypadową, będacą odpadem produkcyjnym. Sól ta była wykorzystywana do zimowego utrzymywana dróg.
Pół roku przerwy w produkcji polichlorku winylu wywoało dziwne perturbacje na rynku soli kuchennej. szczególnie dawało się to odczuć  w zakładach przetwórczych żywności używających do celów produkcyjnych soli.
Dziennikarze wszczeli swoje dziennikarskie śledztwo. W pełni potwierdziło ono podejrzenia, że do zakładów przetwórczych trafaiła sól wypadowa zamiast soli kuchennej. Okazało się, że ten proceder trwa od 12 lat. 
Kilka zakładów kupowało tą sół i przepakowywało ją w worki. Dalej już jako sól spożywcza trafiała do najróżniejszych zakładów przetwórstwa spożywczego. Wykorzystywały ja: serownie, piekarnie, cukiernie, masarnie, przetwórnie ryb, przetwórnie owocowo – warzywne i wiele innych zakładów. Zjadaliśmy ja niemal w każdym produkcie.
Po ujawnieniu tego faktu wybuchła panika.
Część konsumentów w ogóle wstrzymała się z zakupami niektórych przetworzonych produktów ponieważ stqała się zdezorientowana i przestraszona. 
O szkodliwości soli wypadowej zaczęto opowiadać legendy.
Do akcji wkroczyli prokuratorzy i urzędnicy. Zakłady zajmujące sie tym procederem zostały zamkniete, a ich właścicielom postawiono zarzuty.
W poniedziałek czeska izba producentów żywności ostrzegła czeskich konsumentów przed kupowaniem jedzenia z Polski ze względu na możliwą zawartość soli przemysłowej. Według niej władze Czech powinny zakazać importu żywności z Polski, jeśli Polacy nie ujawnią listy zakładów korzystających z tej soli.

Czeski minister rolnictwa oświadczył, że w związku z tzw. aferą solną w Polsce, czyli wykorzystywaniem soli przemysłowej przez niektóre firmy z branży spożywczej, zwróci się do strony polskiej o ujawnienie listy tych przedsiębiorstw.
Przygraniczny handel produktami spożywczymi zatrzymał się, szczeólnie na grnicy słowackiej.

Sól techniczna badana w laboratoriach Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach (Lubelskie) nie jest groźna dla zdrowia – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.
Wielkopolski sanepid przebadał sól wypadową, którą przedsiębiorcy nielegalnie przerabiali na sól spożywczą.
Przebadaliśmy 13 parametrów, wszystkie są w normie.

Produkty z tą solą pozostaną w obrocie – ogłosił wczoraj Andrzej Trybusz, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.
Litewska Inspekcja Żywności i Weterynarii poprosiła odpowiednie instytucje w naszym kraju, a także dostawców i importerów, o dokładną informację na ten temat i rozpoczęła kontrolę artykułów żywnościowych wwożonych na Litwę. Po otrzymaniu tych danych i przeprowadzeniu kontroli stwierdziła: „Przetwory mięsne z Polski są bezpieczne”. Oczywiście pozostaną na litewskim rynku.
W Polsce jest odmiennie. Główny Inspektor Sanitarny zadecydował p wycofaniu produktów zawierających lub mogących zawierać sół wypadową. Ma być ona utylizowana.
Fakt, że okazała sie ona nieszkodliwa dla zdrowia nie ma dla niego znaczenia.  W jego odczuciu postępuje zgodnie z zasadą ostrozności.
Zasada ta może być zastosowana w każdym przypadku zafałszowania żywności.
Definicja terminu „zafałszowana żywość”  zawarta jest w ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia z dnia 25 sierpnia 2006 r.
Zgodnie z brzmieniem  pkt 45 w/w ustawy:
„środek spożywczy zafałszowany — środek spożywczy, którego skład lub inne właściwości zostały zmienione, a konsument nie został o tym poinformowany w sposób określony w art. 45 oraz w przepisach wydanych na podstawie art. 50, albo środek spożywczy, w którym zostały wprowadzone zmiany mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości; środek spożywczy jest środkiem spożywczym zafałszowanym, w szczególności jeżeli:

a) dodano do niego substancje zmieniające jego skład lub obniżające jego wartość odżywczą,

b) odjęto składnik lub zmniejszono zawartość jednego lub kilku składników decydujących o wartości odżywczej lub innej właściwości środka spożywczego,

c) dokonano zabiegów, które ukryły jego rzeczywisty skład lub nadały mu wygląd środka spożywczego o należytej jakości,

d) niezgodnie z prawdą podano jego nazwę, skład, datę lub miejsce produkcji, termin przydatności do spożycia lub datę minimalnej trwałości albo w inny sposób nieprawidłowo go oznakowano

— wpływając przez te działania na bezpieczeństwo środka spożywczego”;
Analiza treści tego przepisu stawia duży znak zapytania przed uznaniem produktów zawierających sól wypadową za sfałszowaną, bo nie została wypełniona przesłanka w myśl, której zmieniony jego skłąd powinien wpłynąć na bezpieczeństwo środka spożywczego. Również wątpliwości wzbudza fakt, czy zasada ostrożności może zostać w takim przypadku zastosowana.
Uregulowana ona została w art. 7 ust. 1.
Zgodnie z jego brzmieniem: ” Jeżeli na podstawie nowych informacji lub po dokonaniu ponownej oceny dotychczasowych informacji zaistnieją dostateczne podstawy do stwierdzenia, że środek spożywczy może zagrażać zdrowiu lub życiu człowieka, pomimo spełniania wymagań zdrowotnych określonych w przepisach niniejszego działu wdrażających dyrektywy Unii Europejskiej lub w rozporządzeniach Unii Europejskiej dotyczących bezpieczeństwa żywności, to obrót takim środkiem spożywczym może być zawieszony lub ograniczony albo mogą zostać ustanowione szczególne wymagania dla takiego środka spożywczego”.
Zasada ta wywodzi się wprost z przepisów unijnych.
Na Litwie nie znalazła w tej sprawie zastosowania. W Polsce tak.
    W mojej ocenie nie przysługuje prawo do utylizacji środków żywnościowych, które zostału uznane za przydatne do konsumpcji.
Obawiam się, że wydane w tej sprawie decyzje administracyjne zostaną zaskarżone i  przyjdzie nam – konsumentom, zapłacić producentom odszkodowania z tego tytułu.
Koszty tej domniemanej afery były już i tak bardzo duże.  Największą ich grupą są skutki zakłóceń w opbrocie żywnością i obnizony na nia popyt, w szególności odbiorców zagranicznych. Drugą grupą koszów są koszty kontroli.  Na stronie internetowej Głównego Inspektora Sanitarnego jest następujacy komunikat:

  Blisko 10 tys. kontroli w całym kraju przeprowadziły do 12 marca br. organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej w związku z podejrzeniem użycia soli wypadowej w produkcji żywności.

Ponad 240 ton żywności, do której produkcji mogła być użyta sfałszowana sól zostało wycofana z obrotu (stan na dzień 12 marca 2012r.).
W zakładach będących pod nadzorem Państwowej Inspekcji Sanitarnej wycofano również ok. 24 tony soli, co do której istnieje podejrzenie sfałszowania. 

Żywność ze sklepów i hurtowni wróci do producentów z zakazem ponownego wprowadzania do obrotu. Producenci otrzymają decyzje administracyjne zakazujące wprowadzania do obrotu kwestionowanej żywności i obligujące ich do wycofania produktów wg. zasady ostrożności.
W moim odczuciu należało wpierw pomyśleć a potem robić „aferę”. Jest oczywiste, że nie chcemy jesć produktów  do których wytworzenia użyto soli „ze śmietnika”. Jednakże nadana  tej sprawie skala rozgłosu była zbyt duża. Oczekiwana decyzja o utylizacji przydatnych produktów żywnościowych jest równ9eż decyzjom nieprzemyślaną. Czy na pewno nie znajdą się chętni do skonsumowania tych produktów, skoro wiadomo, że nie zawieraja one jakichkolwiek trujących składników?
Dlaczego nie pozostawiono producentom wyboru. Postawiono ich w trudnej sytuacji. Problem nie wynikł z ich winy. zostali oszukani. Na pewno wielu z nich nie chciałoby tych produktów sprzedawać pod swoim logo. Być może cześć z nich zdecydowałaby się na taki krok i sprzedawała po cenach obniżonych.  Mieliby wybór.  
W tej sprawie konstytucyjna zasada wolności zostąła już naruszona zachowaniem urzędników.
A przed nami kolejna afera:  
„Ponad 26 ton pochodzącego z nielegalnej produkcji i obrotu szkodliwego dla zdrowia proszku jajecznego zabezpieczono w trakcie śledztwa prowadzonego w tej sprawie przez prokuraturę w Kaliszu”.

17 thoughts on “Afera solna

  1. Przepraszam,
    ale czy przed opublikowaniem nie można sprawdzić tekstu? Tu jest tak dużo literówek, że oczy zaczynają dostawać pląsawicy ;-)

  2. jako chemik mogę się wypowiedzieć co do soli, sól wypadowa jest niejednokrotnie czystsza chemicznie niż różne sole „ekologiczne” i prawdopodobnie mniej szkodliwa (nie jestem lekarzem), jedyna kara powinna być dla drystrybutorów za oszustwo handlowe, co do proszku jajecznego to już nie moja dziedzina :)

    1. O proszku jajecznym, to tylko wspomniałem. Jest to zapowiedź, zapewne następnego odcinka o tej aferze.

  3. no i jeszcze jedno, sole „ekologiczne” zdobyły jakieś dopuszczenie do obrotu „gdzieśtam”, sól wypadowa nie ma takich szans ze względu że jest odpadowa

  4. Zastanawiające jest, że
    * jak się okazuje wiedzą o tym od 10 lat
    * jak „afera” wybuchła, to NATYCHMIAST okazało się, że sól przemysłowa jest zdrowa, jakieś jajka bez jajek robią, autostrady pękają itd. Byle tylko sprawa spadła z pierwszych stron…
    ciekawe kto na prawdę zarabia na tej soli?

  5. Ja się tylko cieszę, że kolejna komisja ds. afery solnej nie powstała (?chyba że powstała, a ja nie wiem, bo TV nie oglądam, radia nie słycham, a do internetu zaglądam tylko na wyjątkowe blogi :) )
    Przynajmniej ekipa z Wiejskiej nie będzie się mogła wymigać, że zamiast ruiną finansową musiała zająć się pilniejszymi sprawami…

    Ale z wycofaniem żywności z obrotu (podczas gdy więszkość nie dbra o to co naprawdę je i z jakim skutkeim dla zdrowia – byle było smacznie, szybko i suto), czy z utylizacją, to faktycznie idiotyzm… No i te 10 tysięcy kontroli… Brrrrrrr
    Ciekawe, że znajdują się na nie pieniądze, i stać nas na wyrzucanie żywności, stać nas na najdroższe stadiony w Europie, a w budżecie na oewno to jest tylko dziura…

    1. właśnie dlatego jest dziura, że „nas” na wszystko stać…
      Mnie prywatnie na wiele rzeczy nie stać, więc dziury to mam tylko w skarpetach :-)))).

      1. Rumaku. Widzę, że zostałeś tak jak chciał Wałęsa – „puścić w skarpetkach”. To luksus. Czas biegnie do przodu. Prezydenci się zmieniaja. Uważaj, bo Cię okradną.

          1. Z dzieci Cię też okradają. Jezeli to Twoje dzieci, to nie idź na szczepienia, to nie oddaj do szkoły. A może chcesz dać klapsa w tyłek dzieciakowi, a może nie chcesz żeby w kasku jeździł na nartach? A jeżeli tego nie możesz zrobić, to nie mów o własności. Własność to własność a nie jej ułamek. Jeżeli trochę tylko możesz, to mów o przyzwoleniu. Dziś je jeszcze masz w wielu sprawach związanych z dziećmi. Jutro możesz je mieć odebrane. Twoje dzieci są filarem funduszy emerytalnych. Są równiez filarem systemu podatkowego. Nauczyłeś dzieci palić i pić alkohol? Na pewno nie! To jak sobie wyobrażasz kwestię akcyzy? O Twoje dzieci musi dbać całe społeczeństwo i wykonywać to przy wykorzystaniu specjalnie dobranych ludzi. Ty możesz się okazać wywrotowcem.

  6. To może warto w tą sól zainwestować i na Litwę pchnąć?
    Kiedyś była w obiegu handlowym jako pieniądz, dobry sposób na ochronę przed inflacją, przez afere jest niedowartościowana i chyba nikt jej nie ukradnie. Pytanie kto ma 100 ha w nieużytkach,żeby ją lokować :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *